Cisza, światło i emocje
26/03/2026Recenzja koncertu Ralpha Kaminskiego w Katowicach
5 lutego miałam przyjemność uczestniczyć w koncercie Ralpha Kaminskiego w Katowicach, w Mieście Ogrodów. Choć twórczość Ralpha towarzyszy mi od lat, to spotkanie z nim na żywo było czymś, co trudno opisać słowami. Wiedziałam, że trasa promująca nową płytę Góra będzie inna niż szalony Bal u Rafała. Ale to, co wydarzyło się na scenie, przerosło moje oczekiwania. Ten materiał to kruchość i smutek zmieszane z nadzieją.
Artysta zaprezentował przedpremierowo wszystkie piosenki z płyty. To niesamowite uczucie słuchać utworów, z którymi publiczność jeszcze się nie zapoznała. Równie niesamowite jednak okazały się klasyki, jak chociażby Bal u Rafała. Niech Was nie zmyli określenie klasyk. Piosenkarz zmienił aranżację tego utworu tak, że porwał publiczność do tańca. Był to klimat muzyki country.
Najbardziej spodobało mi się wykonanie utworu Jan z pierwszej płyty pt. Morze, bo jeszcze nigdy nie słyszałam go na żywo. Bardzo wzruszyła mnie ta piosenka. Wykonanie było tak przejmujące, że na sali zapadła kompletna cisza, a na scenie zupełne ciemności. Tylko jeden punktowy reflektor oświetlał artystę.
Ralph zaśpiewał też cover piosenki Czesława Niemena Nim przyjdzie wiosna. Zrobił to tak pięknie, że słuchacze zastygli w zachwycie.
Z nowości w pamięci najbardziej utkwiła mi Szafa Romana. Choć melodia jest wesoła, historia opowiedziana w tekście jest bardzo smutna – pełna wspomnień, poczucia straty i powracania do przeszłości. Od momentu, opublikowania jej kilka dni temu, stała się moją ulubioną piosenką. Ale na żywo… to było coś innego: cisza na sali, skupienie, emocje. Teraz, kiedy jej słucham, od razu wracam myślami do tamtej chwili.
To był koncert pełen kontrastów – od łez wzruszenia po wspólne uśmiechy. Ralph tradycyjnie dużo rozmawiał z publicznością, opowiadał różne historie. Jedną z nich zaczął od informacji, że ta płyta miała być weselsza, a nie taka, że aż kwiaty więdną.
Ten emocjonujący wieczór na długo zostanie w mojej pamięci. Jeśli ktokolwiek z Was zastanawia się nad wybraniem się na koncert Kaminskiego – gorąco polecam.
Milena Sakowska

